GTPL_oldboy1957

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    465
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

355 Excellent

2 obserwujących

O GTPL_oldboy1957

  • Ranga
    Super license

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Świętochłowice
  • Platformy
    PS4
  • Płeć
    Inna
  1. Musisz pokombinować z siłą hamowania i jej rozkładem na osie, a także z twardością przedniego zawieszenia. Na zbyt twardym opony tracą trakcję podczas hamowania i auto jedzie prosto zamiast skręcać.
  2. Bardzo Cię przepraszam ale na jedynej powtórce jaką mogłem zobaczyć, czyli tej wrzuconej przez Nvi, nie widać że oddałeś pozycję, dlatego taki był mój werdykt. Swojej powtórki niestety nie mam, gdyż gra zawisła mi na dodawaniu punktów i musiałem ją zrestartować. Gdybym widział, że oddałeś pozycję, to werdykt byłby taki, jaki jest w taryfikatorze, czyli bez kary, choć uważam, że ten zapis w taryfikatorze jest wielkim błędem organizatora i powinien stamtąd jak najszybciej zniknąć. Stosujemy tu przecież zasady CRC, gdzie punkty CC-1 do CC-4 dość dobrze regulują takie sytuacje, a rozpatrujący je arbitrzy mogą swobodnie decydować o wymiarze kary lub jej anulowaniu, w zależności od strat poniesionych przez poszkodowanego. Gdybyśmy stosowali takie rozwiązanie, to Ty za wjazd w Nvi dostałbyś większą karę (-20) niż ja za wjazd w Meewosha (-5), bo spowodowałeś dużo większe straty dla poszkodowanego niż ja, ale obaj dostalibyśmy kary, pomimo oddania pozycji poszkodowanemu. A przez ten zapis w taryfikatorze obaj jesteśmy bezkarni, co absolutnie nie jest w porządku w stosunku do poszkodowanych. Ale o treści taryfikatora decyduje organizator, a sędziowie muszą się tylko do niego stosować
  3. Spoks
  4. A więc mój werdykt w jedynej zgłoszonej sytuacji nie dotyczącej mnie Nvi vs Aluzjonista - na podstawie CRC pkt RA-1 i taryfikatora kar pkt.5b. kara dla Aluzjonisty -25 pkt. Sobie, na podstawie tych samych punktów CRC i taryfikatora dałbym -25 za kolizję z Nvi i bez kary za wjazd w bagażnik Meewosha (oddana pozycja). Moja aluzja o współudziale Meewosha w kłopotach z Nvi, to był oczywiście żart, bo nawet jeśli Meewosh "dobił" Nvi, to tylko i wyłącznie dzięki mnie i nie ponosi tu żadnej winy. Przy okazji przepraszam za ten żart, bo widzę, że poczucie humoru Meewosha jest odwrotnie proporcjonalne do jego szybkości na torze.
  5. Jasne.
  6. Naprawdę? To chyba oglądamy dwie różne powtórki, bo na tej którą ja oglądam (filmik od Nvi) najpierw ja stukam go w prawy tył, a gdy zaczyna jechać bokiem Ty poprawiasz mu w to samo miejsce, przez co kończy na bandzie. Więc nie mów mi, że widzę coś, czego nie ma i że mam się ogarniać, bo ze wzrokiem jeszcze u mnie wszystko w porządku. A poza tym co się człowieku tak spinasz? Doskwierają Ci hemoroidy czy co? Więcej luzu i poczucia humoru, bo takie zwarte poślady nie są zdrowe. A co do "popisu", to jeśli jeden błąd na wyścig uważasz za "popis", to chyba niewiele dotąd na torach widziałeś i sam takich błędów nie popełniałeś i nie popełniasz. No cóż, zawsze trafi się jakiś nieskazitelny
  7. Hej Nvi, dopiero teraz zauważyłem, że w tej sytuacji ja Cię zraniłem, a Meewosh dobił. Powinien dostać wyrok za współudział
  8. GTPL_oldboy1957
  9. I masz całkowitą rację. Bardzo za ten wjazd przepraszam. Wciąż zapominam, że w drafcie, a także poza optymalną linią jazdy droga hamowania się wydłuża, bo w pierwszym przypadku auto nie ma takiego docisku, a w drugim nawierzchnia poza optymalna linią nie ma takiej przyczepności. Mój błąd, w wyniku którego przekroczyłem zasady za co jeszcze raz przepraszam. Ciebie też bardzo przepraszam za ten wjazd. Stało się dokładnie to, o czym pisałem wyżej. Draft, mniejszy docisk i bum Wprawdzie czekałem aż się wykaraskasz z kłopotów w które Cię wpakowałem ale pozycję na rzecz Mattamana straciłeś, ja zresztą też :) Na szczęście obaj ją odzyskaliśmy. Co do drugiej sytuacji, to poszerzenie nie była ani celowe ani zamierzone. W tym zakręcie, na zmiennej nawierzchni (różna farba) i różnych poziomach toru auto czasem zarzuci tyłem, a czasem odprostuje po dodaniu gazu. Tak się stało tym razem, nie mniej przepraszam, bo nie zauważyłem, że przez to wyjechałeś w trawę. Ale walka była super i jeszcze raz graty za zwycięstwa. Ja niestety w obu wyścigach kary po 10 sek. więc miałem co niwelować
  10. Tak Mat, to tylko zabawa i ja też wciąż to powtarzam. Ale żeby zabawa była dobra, to trzeba się do niej dobrze przygotować, bo zabawa ta polega na rywalizacji z innymi na torze. Jak się nie przygotujesz, to walczysz tylko ze sobą, a jaki to fun?
  11. Jasne. hahahahahah. A docisk, sprężyny, amortyzatory, dyfer i wreszcie opony ustawią się same
  12. To jam mam propozycję która powinna zadowolić wszystkich wielbicieli gry w ciemno i podróży w nieznane, a także super cudu jakim są zmienne warunki pogodowe w Pcars2. 1. Kwalifikacje - 2 sloty pogody - LOSOWO 2. Wyścig - 4 sloty pogody - LOSOWO Skoro to najlepsze, co ta gra daje, to czemu się oszczędzać? Wszyscy będą jednakowo zaskoczeni tym, co się dzieje na niebie
  13. Miłosz, to nie żaden bunt, tylko prośba o odrobinę rozsądku w tym szaleństwie A zmienne warunki TAK ale nie LOSOWE.
  14. Ktoś wcześniej napisał, że pogoda, jak wyścigi, jest nieprzewidywalna. To nie prawda. Pogoda jest przewidywalna i w realu każdy wie czego może się spodziewać, bo są prognozy, radary pogodowe itd. I jest jeszcze jedna istotna rzecz. Jeśli warunki zagrażają bezpieczeństwu lub wyścig przestaje być wyścigiem i zamienia się w walkę o przeżycie, to wyścig jest przerywany. A co mamy tu w przypadku pogody losowej? Nikt, nawet organizator nie wie co się wydarzy i kiedy. Może się wylosować ulewa i mgła totalna w środku nocy i co wtedy? To ma być zabawne i odzwierciedlać rzeczywistość? Raczej nie. Ja nie mam nic przeciwko jeżdżeniu w deszczu i jeśli prognozy na wyścig są takie, że może padać, to się do tego deszczu przygotowuję. Więc pytam, dlaczego zamiast losowej pogody nie można podać na 2 dni przed wyścigiem prognozy pogody i taką ustawić na wyścig? Jeśli ma być sucho, to po cholerę mam trenować na deszczu i ustawiać auto? Nie szkoda to czasu? A jeśli ma być deszcz, to też wiadomo mniej więcej kiedy i można zaplanować strategię zjazdów itd. Powtarzam, nie mam nic przeciwko jeździe w deszczu ale mam wszystko przeciwko losowej pogodzie.
  15. Wg mnie pkt.8 jest zbędny, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie założy na suchy wyścig opon deszczowych, gdyż te znikną mu z felg po kilku okrążeniach. A co do obowiązkowej zmiany opon w czasie wyścigu, to też jest to zbędne, bo na jednym komplecie nie da się całego suchego wyścigu przejechać. A gdy wyścig jest "mokry", to w realu znika obowiązek zmiany mieszanki i następuje pełna dowolność. Więc ja bym z obowiązku zmiany opon i z pkt.8 zrezygnował.