MaXyM

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MaXyM

  1. Ma ktos jeszcze repa z tego wyscigu i moze udostepnic?
  2. No to nie jest tak proste.. bo PC2 ma zwalona pogode z serwera pogodowego. Miejmy nadzieje ze @konji wymysli cos zeby nie bylo calkiem manualnie ale tez zeby bylo to realistyczne
  3. Wlasnie zauwazylem, ze tylko ja nie mialem czasowej kary w wyscigu
  4. Co za weekend! W piatek trening (siatkowa). Po treningu mialem szanse na tylko 20 lapow hotlapowania bo w sobote gralem turniej siatkowki. Myslalem ze potrenuje po powrocie ale jak o 19 sie polozylem "na chwile" to wstalem o 7 rano.. akurat na kolejny turniej siatkowki - tym razem miedzy firmowy. Na obu turniejach zazylem swietnych wrazen i zdobylismy wysokie miejsca (P3/P4) wiec pelny endorfin wrocilem dzis do domu i o 18:45 zaczalem sie wkrecac w tor. Wiedzialem, ze rekordy sa gdzies ok 1.53 a czasy cos mi nie chcialy wpadac. niby potencjalny czas pokazywalo 1.53.7 ale brakowalo mi 2 sek Na qualu zrobilem 54.8 co bylo, jak mniemam, moim PB ale starczylo to na P6. Bylem nastawiony na dobra zabawe bez wzgledu na koncowy wynik. W sumie wiedzialem, ze nie jestem na tyle dobrze przygotowany aby walczyc o podium. Na poczatku FL widzialem duzego warpa. Ale tylko jednego czy dwoch aut. Inne jechaly jak trzeba. Wiec to nie musi znaczyc ze warp byl u mnie. W pierwszych zakretach pojechalem zachowawczo. Jednak nie do wszystkich dociera, ze to 2 godzinny wyscig, ktorego sie nie wygrywa na pierwszych zakretach. Niektorzy z was sie tam porzadnie rozpychali. Jakby byly realistyczne zniszczenia i powazna liga to na pewno by sie tam posypaly kary. Ja po pierwszym lapie utrzymalem pozycje. Za T2 spinowal EEry co mi dalo P5. Jechalo mi sie dobrze jednak z nieznanych mi powodow zaspinowalem na wysjsciu z przedostatniego zakretu spadajac na P9. Ale caly wyscig ciagle przed nami wiec ze stoickim spokojem zaczalem odrabiac straty. okazalo sie jednak ze dojechac do jedno a wyprzedzic to co innego. Wyruszylem za EERym i zaczelismy scigac tych przed nami ( @tomessi, @TimberPL, @GreyFox0311) Po lapie czy dwoch na wyjsciu na glowna prosta zaspinowal @GreyFox0311. Auta przede mna walczyly wiec jechaly duzo wolniej niz mozna a mnie pozostalo czychac na okazje. jechaly tam 4 auta, wszystkie w 1 sekundzie. Tomessi sie uporal z Timerem jako pierwszy i to mu dalo duza przewage nad pozostalymi. Na L6 Timber popelnia blad chyba w T9 albo T11 i przed neigo dostaje sie @EERY ale mnie sie nie udalo. Timber popelnil jeszcze raz ten sam blad ale nadal nie udalo mi sie tego wykorzystac. W miedzyczasie EERy odjechal na 5 sek. Po ok 3 okr Tiber dostaje kare za wyjazd i moge go "smignac" Ale to nie byl koniec. Za 4 okrazenia dopadlem @TimberPL, ktory wisial na ogonie @Gaddtg. Kiedy ja robilem 1.56 oni jechali prawie 2 sek wolniej. Nagle @EEry znowu spinuje a ja dobieram sie do Gadda. Wydawalo sie ze dzieki 2 sek roznicy w tempie wyprzedzic go bedzie latwo, ale co go wyprzedzilem to ten sie odgryzal w kolejnym zakrecie. Ani sie nie spostrzeglem a tu nagle mnie atakuje @GreyFox0311 swym zdezelowanym Fordem, ktory musial w miedzyczasie przeskoczyc @TimberPLa. A wlasnie za mna juz czychal takze EERy ktory zniwelowal strate. No nie tylko zniwelowal ale probowal atakowac i mu sie udalo kiedy my w 3 auta hamowalismy do T9. Tak ze na 18 lapie mamy sznurek pieciu aut mieszczacych sie w 1.5 sek i tasujacych sie co zakret: GreyFox, Gadd, EERY, ja i Timber. Gad popelnia blad i jestem za Greyem i EERym, z ktorymi zaczelismy uciekac pozostalym. Grey najwidoczniej spowalnial EEERego. A ja znowu jechalem za nimi i czekalem na czyjs blad. Ot taki ze mnie sep W miedzyczasie ktos skosil tabliczki przed T13 (to ten zakret z dwoma apexami pod koniec okrazenia). Pare okrazen mi trwalo zanim sie nauczylem hamowac na pozostawiona ostatnia tabliczke. Wlasciwie wiecej niz troche bo dopiero po pitach odwazylem sie hamowac pozno jak nalezy. Dopoki jechalem za kims to hamowalem na jego swiatla stopu. Po ok 10 czy 12 lapach EERY pokonal Greya, ale za chwile zjechal do pitow, razem z Boratesem ktory byl przed nami. Mnie zostal @GreyFox0311, ktoremu nie swiecily tylne swiatla wiec sie jechalo za nim "na czuja". Na T1 okrazenia nr 32 zaatakowalem na L1 wychodzac z tego zwycieska reka. Pod koniec okrazenia musialem jednak takze zjechac. Wlasciwie to byly 2 okrazenia po 1 godzinie jazdy. Co teoretycznie dawalo szanse na dojechanie drugiego stintu na pelnym baku - wiedzialem ze paliwa jest na styk a wlasciwie ze raczej moze nie wystarczyc. Wolniejsza jazda za innymi autami zaowocowala jednak mniejszym zuzyciem i zaoszczedzeniem tych 2 okrazen. W picie zmienilem tylko opony, dolalem pelny bak paliwa i naprawilem uszkodzenia (silnik: 3). Dzieki tej taktyce wyjechalem przed EERym, na P5. Po 33 okrazeniach trase juz znalem dosc dobrze. Nauczylem sie wreszcie kluczowych momentow wiec zaczalem mocno cisnac nawet z pelnym bakiem poprawiajac czasy. Zaczalem sie oddalac od EERego a zblizac do Boratesa, ktory jechal poczatkowo z przewaga ok 8 sek. Tu zaliczylem pierwsza kare za wyjazd z T11 (przedostatnie zakret). A chwile potem ktos skosil kolejne tabliczki, tym razem przed T9. No kurde co one wam przeszkadzaja? Malo co nie wylecialem z toru No i musialem znowu odrabiac. Zaczynalo wstawac slonce. Ja lecialem na maxa ile sie dalo. Auto sie sluchalo. Przede wszystkim jechalem z b. dobra konsystencja. Na 48 okr wlasciwie siedzialem na zdezadu Boratesa kiedygo wynioslo na wyjsciu z T10 i musial zwolnic. Przede mna byl Tomessi 13 sek. A zostalo ok 30 min jazdy. Zaczalem poscig. Jednak ok 10 min przed koncem odpuscilem po tym jak poprzedzajace 5 min spedzilem na wyliczanie paliwa - czy starczy. na koniec po przekroczeniu mety mialem 1.5 litra w baku. Na styk Kdybym pierwszy stint jechal z max predkoscia to pewnie bym musial dodatkowo zjezdzac po splash'a prawdopodobnie tracac pozycje. Dzieki za super wyscig. Zwykle caly wyscig jade sam (obojetne na jakiej pozycji). Dzis mialem najwiecej towarzystwa i walki odkad pamietam. Super zabawa. Ahh zapomnialem dodac.. po wyscigu bylem spocony niesamowicie. Mokra podkoszulka, Mokre wlosy a po twarzy splywaly strugi potu. A to glupie uczucie, wiedzac ze mi scieka po nosie kropla potu, ktorej nie moge otrzec reka bo przeszkadza kask; no wlasciwie to byl Vive Pozdro i do nastepnego
  5. nono.. ze taki nielubiany tor a tu nagle wszyscy WRy trzaskaja Prawda jednak jest ze w patchu5 auta GTE dostaly dripu (to chyba tego co zabrali oponam w GT3)
  6. Bo taki Spa czy czy inna Monze to ludze klepia cale zycie. A tu trzeba zlapac flow - i to daje te najwieksza radoche.
  7. Nie wymiekaj, badz mezczyzna Im nas bedzie wiecej tym wiecej wspolnej zabawy, nawet na tak marnym obiekcie.
  8. Znowu mi wypali oczy... Na monitorze zachod/wschod slonca to nic. Ale w VR to masakra. Jak prawdziwy zachod. nie tylko ze nic nie widac ale az oczy bola. Jakby bylo mozna to bym bral okulary p.sloneczne
  9. Tylko w trybie VR. Za to nie dziala automatyczne sledzenie wybranego auta i te cinematic cameras (jesli wiecie o ktore chodzi - uruchamiane minusem na NUMPAD). Tzn w VR focus jest zwalony w zwiazku z tym wiekszosc czasu jest obraz rozmyty.
  10. @borates spoko, pamietam ze chyba przepraszales na DIscordzie jak mnie puszczales ale mnie to jakos nie zwolnilo. A do polishboja to nie mielismy startu. Ja pewnie jeszcze nagram jedna walke na torze, na razie taka wstawka: powtorka widziana oczami widza na poczatku wyscigu. W VR to daje jeszcze wieksze wrazenie. W kazdym razie ryk silnikow jest wstrzasajacy (oprocz biednego M6 :( )
  11. Heh.. jak ciasno w wynikach! I to w walce o kazde miejsce!
  12. To byl ciezki event. Na poczatku tygodnia wzialem setup z Monzy z wingami 0/3, jeszcze podociagalem dyfry aby lepiej sie miescic w Eau Rouge i Blanchimot a w czwartek wszystko poszlo w ch... Wyszedl patch ktory prawie nic nie naprawil ale za to zmienil zachowanie hardow. Co wiecej mam wrazenei ze spowodowal ze auto zachowywalo sie nieprzewidywalnie na setupie stworzonym przed patchem. Dlugo walczylem zeby to jakos zniwelowac. Na koniec wczytalem defaultowy Loose i zaczalem w nim krecic w kierunku jaki przypominal ten moj poprzedni set. W miedzyczasie kupilem sobie RS Dash. Dzieki tej aplikacji mozna wysylac informacje o okrazeniach ze wszystkich sesji na rsCloud i potem przegladac. Dzieki temu wiem ze od czwartku zrobilem na Spa 144 okrazenia (wlacznie z wyscigiem). Trenowalem w kazdy dzien od czwartku. Czasow z przed patcha mi sie nie udalo osiagnac. Ale 2:19 qualowo - tak. W niedziele obadalem set dla wyscigu. ladnie trzymal jak sie rozgrzal. Ale na chlodnych oponach i z pelnym bakiem dupa mi zarzucalo strasznie. Potrzebowalem 2 lapy aby sie ustabilizowala. Qualu krotki. biorac pod uwage ze jechalem go na hardach, potrzebowalem 3 lapy aby opony dostaly cisnienia. Zrobilem niska 19stke i na kolejnym okr mialem -0.5 sek. Moglem zrobic 18.8 ale zwalilem i potem mi sie juz nie udalo powtorzyc. Chwile bylem na P2 ale wskoczyl przede mnie Lukas. Tak ze P3 Start wyscigu fatalny. Na oponach bez cisnienia i z paliwem w bagazniku auto nie bardzo chcialo skrecac. Nie zmiescilem sie w Eau Rouge musialem odpuscic i stracilem pare pozycji. Potem drobna kolizja w Campus z Grey'em. Przepraszam. Widzialem ze sie nie zlozyles i myslalem ze cie wypluje wiec probowalem sie wcisnac. mam wrazenie ze @sawi23 w tej samej sekwencji zakretow probowal wykorzystac podobny twoj blad. No ale nie da sie ukryc - moja wina. Ja nie mialem zadnych zniszczen z tego. Dalej jak odzyskalem P5, mialem przed soba przez chwile Lukasa ale ten zaspinowal. Doganialem boratesa ale jak tylko sie zblizylem to w brudnym powietrzu popelnialem blad. Zwykle na Eau co skutkowalo obowiazkiem odpuszczenia gazu. Mielismy razem pare ajnych akcji. 2W przejechalismy od ostatniej szykany do Eau wlacznie Tam sie mu urwalem a 2 okr pozniej borates zjechal do pitow. Bylem 3ci i w sumie myslalem ze tak dojade. Wraz z ubywajacym paliwem robilem coraz to lepsze czasy z 2:20.7 PB z 2 lapy przed pitowaniem. Z obliczen mi wychodzilo ze na lap M6 mi pali 4.1l. Z obliczen wynikalo ok 158 litrow plus formation i ew dodatkowe okr to 170. Plus zapas - postanowilem jechac na 180L. Startowalem ze 100L bo wazny byl dla mnie balans auta. W picie zatankowalem 80L. Bylo pol godziny do konca jak z pitu wyjechalem piaty. Zaczalem scigac L-torche'a zastanawiajac sie kto jeszcze przede mna bedzie pitowac. Okazalo sie ze oprocz LTorcha nikt :( Jak bylem w picie przede mnie wskoczyl Lukas ktory dlugo jechal 15 sek przede mna. Tak dlugo ze wiedzialem iz go nie dopadne. Na ostatnich lapach dystans sie bardzo zmniejszyl raptem na pare sek. Ale to byl ostatni lap. Gratsy dla Lukasa - musial miec niezle tempo i czyste pole zeby po bardzo wczesnym picie odzyskac poczatkowa pozycje. Wracajac do paliwa, zostalo mi 20 litrow. Zastanawiam sie ile czasu moglbym zystac zatanlowaniem mniejszej ilosci? Jaka jest szybkosc tankowania? Gratsy dla pudla i wszystkich co dojechali. BTW mozecie popatrzyc na swojego repa czy BMW M6 faktycznie tak mizernie brzmi? Z zewnetrznych kamer wszystkie auta rycza, prychaja a moja M6 jakby bez zycia. NIe wiem czy to jakis bug ze wlasne auto tak zle brzmi czy moze po prostu to auto jest tak slabo odwzorowane. Edit: Po ogladnieciu powtorki z kolizji z Greyem juz nie jestem tak pewny ze to moja wina. Po tym jak go wynioslo na wejsciu w zakret, sporo zwolnil i zmienil tor jazdy zaciesniajac do wewnatrz. Z perspektywy mojego auta tam bylo miejsce na przejazd ale nie oczekiwalem ze zamknie.
  13. Ja sobie kupielm RS Dashboard. Fajna mala rzecz, fajny dashboard, wyniki pod reka etc. Mnie sam dashboard nie interesuje bo jezdze w VR. Ale dane wysyla na cloud. Mozna potem ogladnac wyniki wszystkich sesji etc. Cos czego brakuje w PC. Dodatkowo interfejs www pokazuje zuzycie paliwa, zmiany temp opon, cisnienia, powietrza/toru etc. Niestety tylko z rozdzielczoscia co lap. Mnie w kazdym razie zalezalo na logowaniu czasow okrazen we wszystkich sesjach. Nie tylko w TT. Jako bonus sa tam statystyki ile na jakim torze i jakim autem sie przejezdzilo lapow etc.
  14. Ta liga jest jakas dziwna. W wiekszosci przypadkow sa to tory ktorych niegdy nie jezdzilem albo wrecz nienawidze. Dubaj to moj najgorszy koszmar. Nigdy sie nie dogadalem z tymi zakretami. A przy okazji ten tor jest tak nieciekawy wizualnie... No nic.. trzeba sie bedzie przygotowac i wszystkich zaskoczyc
  15. Dzisiejszy wyscig jakos tak przeminal nie pozostawiajac zadnych wrazen w pamieci. Po poprzednich 3 wyscigach 90min+, ten wydal sie tak krotki ze bylem zaskoczony ze to juz pitowanie a za chwile juz koniec wyscigu. Tym razem nie mialem czasu sie bardzo przygotowywac. W tygodniu raz uruchomilem PC2, spasowal mi setup z Brands, troche go zlagodzilem. W piatek mialem trening, w sobote turniej, po ktorym juz nie mialem sily jezdzic. Wiec dopiero dzis jeszcze zrobilem pare kolek dopieszczajac cisnienia i paliwo. Na Qualu zrobilem PB po raz pierwszy schodzac pod 1:45. Ale dalo to "tylko" P5. Wyscig spokojny. Od czatku do konca bylem jak ta bezludna wyspa. Sam. Tylko 2 momenty byly pod znakiem walki. Na poczatku Luks po bledzie spadl za mnie. Chwile sie bronilem ale przestrzelilem wejscie w Acque Minerali i mi Lukas odjechal. W polowie wyscigu wg planu zjechalem do pitow mimo ze pozostali jakos sie ociagali. Nie bylem pewny czy cos pokielbasilem ja czy co... CrewChief mi powiedzial cos o paliwie. Pewnie ze mam "plenty of fuel". Ale zrozumialem "half of fuel" wiec dorzucilem jakies 6L do strategi i zjechalem tylko aby naprawic silnik (damage 3 :-o - troche sporo, to pewnie przez redukcje przed Villeneuve i Rivazza) i po ten spash. Wyjechalem na P9 i czekalem na pitowanie innych. 10 min przed koncem doganialem Timbera... Nie bylem pewny czy juz pitowal czy nie wiec jechalem tak zeby go wyprzedzic przed koncem wyscigu. Jak juz bylem mu na ogonie to w T1 przestrzelil hamowanie i pozycje zyskalem bez walki. I tak do konca dojezdzalem na P4 aby w tabeli koncowej zauwazyc ze jestem trzeci. Tak jak kiedys twierdzilem ze nie lubie tego toru, pod koniec zaczynalem sie z nim rozumiec. Musialem dobrze trafic z setem bo jechalo mi sie bardzo fajnie i stabilnie. Gratulacje dla P1 i P2 i dzieki wszystkim za sciganie. Czeka nas swiateczna przerwa wiec posylam wszystkim swiateczne zyczenia. Widzimy sie za 2 tygodnie na Spa
  16. Chyba na koncu polubie ten tor. Moze raz w zyciu go jezdzilem. I od razu mi sie nie podobal. Po przejechaniu zapoznawczych lapow mialem 4 sek do normalnych czasow i nie sadzilem ze mozna gdzies urwac. Trening czyni mistrza jednak Poswiecilem ze 2 wieczory aby sie nauczyc toru i ustawic setup. Nie wiem czemu, co czyms krecilem to nie dzialalo. albo dzialalo inaczej niz oczekiwalem na koniec wzialem setup z laguny, i zaczalem zmieniac, odgapiajac niektore rzeczy m.in od Tomessiego Jeszcze przed wejsciem na serwer pomierzylem paliwo, Okazalo sei ze z pelnym bakiem jestem w stanie robic 16.9 WOW. Wiec nie bawilem sie w aptekarza. Wzialem pelny bak z planem zatakowac do pelna w polowie. Na qual wzialem przygotowany set rejsowy, tyle ze z mniejszym paliwem i mniejszym chlodzeniem silnika. Na 4 lapie wpadlo 1:16.6 :-o a na piatym 1:16.5xx a j ap... jeszcze pare godzin wczesniej nieosiagalny czas. Przed samym wyscigiem nie wiem czemu zwiekszylem cisnienie w oponach myslac ze ono jest podawane dla tych 80* jakie podaje zakladka setupu. Wiec jesli na qualu, gdzie opona ma 30* mialem 1.33Bara, to na race (80*) ustawilem 1.37. No chyba jednak popelnilem blad. Bo juz po paru lapach mialem 1.86BAR, mimo ze opony w granicy 95*C. Musze to zglebic, bo zafundowalem sobie niepotrzebna slizgawke. Wracajac do quala... z tym wysmienitym czasem dlugo bylem na P3. Az dziw ze nie P1. Ale jak to zwykle bywa, sawi przed koncem zrobi 1:16.3 i wypchnal mnie z P3. Wyscig startowalem z P4. Sawi popelnil blad juz na T1 dzieki czemu zyskalem P3. Po tym jak zaczelo sie sciemniac, zmienialy sie punkty odniesienia, zagapilem sie i przestrzelilem chyb ajechalem na tej pozycji ale gdzies tam sie zagapilem i spadlem T9. na tyle ze wyprzedzil mnie polishboy ktory powoli i tak sie do mnie zblizal. Wrocilem na P4. Slizgajac sie na przepompowanych balonach kombinowalem czy jest mozliwe w picie zmniejszyc cisnienie. Przegladalem opcje w w ICM ale nie znalazlem. WTF? Nie mozna w pitach zmienic cisnienia jesli sie nie ma gotowej strategii? No nic... Jak CrewChief mi powiedzial ze jestem w polowie wyscigu, majac dosc male zuzycie opon, zmienilem w strategii aby opon nie zmieniali po czym zjechalem do boxow. Wszystko sie odbylo bez niespodzianek. Za to zdziwilem sie, ze po wyjezdzie bylem trzeci. Gdzies zyskalem za darmo pozycje. Jak sie potem okazalo w miedzy czasie Kubol mial problemy techniczne. Do trzeciego Lukasa mialem ok 17 sek. Postanowilem jechac swoim tempem, szybko ale bez ryzyka. A noz sie Lukasowi "nieposzczesci". I doczekalem sie. Wprawdzie sie skucesywnie zblizalem, ale jak mialem do niego ok 12 sek, bylo to ok 15 min przed koncem, lukas popelnil blad i znalazlem sie pare sek za nim. Jechalismy tak pare dobrych okrazen. Bylem juz czasem 0.2 sek za nim ale ciezko bylo wyprzedzic, szczegolnie ze mialem biegi zestrojone tak ze nie mialem zbyt dobrego wyjscia z ostatniego zakretu. W pewnym momencie dojezdzajac do t1 w odleglosci 0.3 sek, Lukas zaspinowal. Zaczalem hamowac liczac ze sie przeslizgne miedzy nim a sciana. niestety - zostalem przykleszczony. Przebilem sie do t2 Lukas odpuscil i bylem na P2... ale co to... kierownica jakas ciezka, szczegolnie na hamowaniu. Wlasciwie to podczas skrecania nie moglem hamowac bo od razu dzialy sie dziwne rzeczy z autem... polamana przednia lewa zawiecha. 10 min do konca wyscigu. Znajzd do boxow oznaczal strate miejsca. Auto jechalo dosc dobrze, tylko nie hamowalo w zakretach. Musialem sie przestawic i cale hamowanie wykonywac przed zakretem a w zakrecie juz tylko coastowac. Chwile myslaem ze Lukas to wykorzysta, nawet chwile byl przede mna aby popelnic kolejny blad zahaczajac opony. I po chwili mu odjechalem. Linie mety przekroczylem bedac w bezpiecznej odleglosci ok kilkunastu sek. Ciezky to byl wyscig. Wymagal ciaglego maxymalnego skupienia. Zmiana pory dnia powodowala zmiany punktow orientacyjnych. Na domiar zlego mialem wrazenie ze rano, jak pojawily sie duze cienie, to grafa mi klatkowala. A przeciez mam 1080Ti :( I wszystkie ustawienia zostawilem takie same jakie mialem w 1070. Potem zauwazylem ze mialem wlaczona publicznosc. No nic.. gratsy dla wszystkich ktorzy walczyli i dla nowego kolegi ktory pozamiatal. PS. Ogladajac twitch wydaje mi sie ze to ma fatalna jakosc. Auta skrecaja bardzo nieplynnie i skokowo. To wlasnosc PC2 czy moze slabe polaczenie? Moze z powodu problemow z siecia wypadli tez niektorzy kierowcy? Edit: Popatrzylem na pierwszy lepszy twitch i tam jest duzo plynniej. moze faktycznie to lacze na ktorym jezdzimy mialo dzis jakies problemy?
  17. Przede wszystkim tu jest tylko jedno BL. W ogole nie wyobrazam sobie wyprzedzania.
  • Kto jest online?   0 użytkowników, 0 anonimowych , 3 gości (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online