SeaAngel

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    518
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

79 Excellent

O SeaAngel

  • Ranga
    Super license
  1. Dalej podtrzymuję stanowisko, że opóźnione hamowanie to był błąd z mojej strony, ale jednocześnie błąd ten nie miał żadnego wpływu na to, co się stało. Przy idealnym hamowaniu dostałbym identycznego dzwona. Byłaby mowa o mojej winie, gdybyś faktycznie jechał po zewnętrznej, ale tak się nie stało. Sugerowanie, że powinienem zjechać na tarkę w momencie, gdy zakręt się dopiero zaczyna uważam za sporą przesadę. Jeśli w ten sposób będziemy interpretować zasady, to znaczy, że jest przyzwolenie na spychanie każdego maksymalne do krawędzi w dowolnym momencie zakrętu, a każde zblokowanie kół przez broniącego daje przyzwolenie do bezpardonowego ataku.
  2. W sumie o karę tak na prawdę mi nie chodzi, bo nawet nie mam pojęcia jak wygląda tabela. Tak na prawdę chodzi o coś zupełnie innego, a że trafiłem ze swoją frustracją, która kumuluje się od już jakiegoś czasu na boratesa, to tak wyszło. Mam dosyć bycia pomiatanym z uwagi na gorsze tempo! I pragnę to wyrazić na każdy możliwy sposób. Zdaję sobie sprawę, że mam ogólnie gorsze tempo wyścigowe od większości z Was. Wiadomo, że gdzieś te sekundy muszą uciekać, a przecież raczej nie na prostych, tylko na zakrętach. Większość z Was wiem, że bierze zawsze poprawkę na to, że kierowca przed Wami może inaczej pojechać zakręt, niż wynikałoby to z Waszej optymalnej linii. Są osoby, które wyprzedzały mnie dziesiątki razy i nigdy nie było kontaktu. Ale są też tacy, co jak ich widzę za sobą, to już podświadomie chyba staram się zahamować jak najpóźniej, żeby mi nie przydzwonili. Od startu GT3+GTE to chyba był łącznie 1 wyścig, gdzie nie dostałem strzała. A oddawanie potem pozycji? Zdarzyło się chyba 2x, z czego jedno wczoraj (Arka też mnie zahaczył, ale oddał, a kawałek później już bez problemu czysto wyprzedził). Od razu też przepraszam, za brzydkie blokowanie, ale jednocześnie oczekuję przeprosin za obydwa uderzenia. Ponieważ błędy będą się zdarzać, to nie oczekuję ich wyeliminowania. Ale na litość boską, miejcie na uwadze, że nie każdy jest Schumacherem, a jak już coś nie wyjdzie, to dobrze się zreflektować... choćby 1 krótkie słowo przez mikrofon i już jest lepiej. Z całym szacunkiem - jakbym go wypchnął bok w bok, to bym się zgodził. Ale to był ewidentnie strzał w TYŁ mojego samochodu. I nawet jakbym nie zblokował kół, to tył samochodu znajdowałby się DOKŁADNIE W TYM SAMYM miejscu. Miałbym tylko inaczej obrócony przód. Żeby się zmieścić po wewnętrznej to chyba bym musiał po całości tarki polecieć. Swoją drogą tak technicznie już - w którym momencie ja stałem się atakującym?
  3. Zgoda, że lekko zblokowałem, ale nawet jakbym miał już mocno skręcone koła (a w momencie kontaktu zaczynałem skręcać i jestem przekonany, że spokojnie bym się zmieścił zostawiając wystarczająco miejsca przy linii zewnętrznej - co akurat w tym przypadku wg mnie nie powinno mieć znaczenia), to i tak tył samochodu w który nastąpiło uderzenie, byłby w tym samym miejscu toru, tylko byłbym ustawiony pod innym kontem. Natomiast kolega próbował pójść jak najbliżej apexu. Innymi słowy - nawet, jakbym lepiej zahamował, to by we mnie wjechał i to pewnie z jeszcze większą siłą, bo byłaby większa różnica prędkości. Kontakt odbył się praktycznie przed zakrętem. Chyba, że bawimy się, że taranowanie każdego, kto nie pojedzie idealną linią za akceptowalne, to spoko - dostosuję się. W NFS też grywałem.
  4. Borates - po czymś takim oddaje się pozycję. To już nie pierwszy wyścig, kiedy mnie wypchnąłeś i pojechałeś, dlatego tym razem już nie odpuszczę. Wszyscy popełniamy błędy, ale jakoś inni potrafią oddać pozycję. To, że potem cię zblokowałem na tym krótkim odcinku, to właśnie pokłosie tego incydentu, bo jakoś na prawdę nie potrafię wskrzesić w sobie tyle cierpliwości, aby przepuszczać osoby, które wcześniej nie zachowały się fair. Ale sam przyznasz, że ponownie nie pozostałeś mi dłużny, więc w najlepszym przypadku 2:1. Myślę, że w tym przypadku przesunięcie o jedną pozycję powinno być sprawiedliwe.
  5. Monza (dół tabeli, bo góry raczej nie trzeba). Zolder nie mam, bo to był ten wyścig, gdzie myślałem, że zaraz rozwalę mój sprzęt ;/
  6. Wstecznie punktacji nie ma co przerabiać. Moja propozycja od kolejnych rund: 1.25 2.21 3.18 4.16 5.14 6.12 7.10 8.9 9.8 10.7 11.6 12.5 13.4 14.3 15.2 16.1
  7. Ja parę myków zrobiłem i spróbowałem jeszcze dać ostatnią szansę moim T3PA Pro zanim wyślę na serwis. Niestety, ostatnia minuta kwalifikacji i znowu się zaczęło walić. Dlatego nie ukrywam, że restart był mi bardzo na rękę, bo zdążyłem pobiec do piwnicy po oryginalne pedały do T300 i podpiąć. Dobrze, że akurat jechaliśmy GT3, a nie GTE, bo jednak czucie w hamulcu zupełnie inne i taki nagły start bez ABS byłby ciężki.
  8. Przy obecnym poziomie softów, to one powinny być defaultowe, jak miało to miejsce w pCars1. Przedobrzyli teraz.
  9. Ja od jakiegoś czasu w kilku grach*, gdzie używałem V-Sync też miałem dziwne spadki dokładnie do 30 FPS. Po wyłączeniu wszystko jest ok, więc prawdopodobnie jest tak jak podejrzewasz. Akurat w pCars nie używam v-sync, bo i tak już ma spore wymagania. Najlepsze, że zaczęło się to w momencie, kiedy dawno nie aktualizowałem sterowników graficznych. Po zmianie wersji problem też pozostał, więc chyba nie ma to związku ze sterownikami, a mimo to problem jest jakby globalny. * Dokładniej to Arkham Knight, gdzie jeszcze bym zrozumiał, chociaż akurat były to spadki w naprawdę dziwny sposób, bo cała scena 55-60 FPS i nagle ni z tego ni z owego na 10 sekund 30FPS, a potem znowu normalnie. I tak kilka razy. Ale wcześniej to samo zaczęło się robić w Factorio, które graficznie wymagania ma raczej niewielkie. I dopiero przy Batmanie wpadłem na pomysł, żeby wyłączyć w obu grach v-sync i póki co jest ok.
  10. Znowu zaś BTCC? I nagle już teraz w piątek?
  11. Możecie zapisać się do ligi, ale jeździć tylko kiedy Wam pasuje i macie ochotę. Nikt nie każe jeździć dla punktów. Tak swoją drogą jakby trochę osób się zebrało, to w czwartek albo piątek by można coś swobodniejszego pojeździć. Ktoś się pisze?
  12. Nie pamiętam, więc teraz się do tego już nie odniosę, chociaż pewnie masz rację. Nie męcz się z powtórką, wierzę Ci.
  13. Alfred, za samo uderzenie nie mogę mieć pretensji, bo sam tam kilka razy zblokowałem mocno koła i raz identycznie przywaliłem Tomessiemu (sorka jeszcze raz). Ale po czymś takim się oddaje pozycję. Myślę, że i tak szybko byś mnie wyprzedził.
  14. Ja zawsze otwarty na nowe ligi, a w szczególności na coś jeszcze innego niż GTE, TC, DTM, Clio/Megane, które jeździliśmy w PC1. GTE bym jeszcze zostawił, ale nie 2h co kolejka, chyba że będzie więcej osób. Coś mi jednak mówi, że na 60-80min byłoby więcej chętnych. Oczywiście ze względu na fanów endurance (ktoś jeszcze poza MaXyMem?) 2h albo i dłuższe niech też zostaną Może 1 tydzień GT3, a 1 tydzień jakiś cykle mieszany? Na pewno Dallarę na Indy powinniśmy przejechać. Marzy mi się też jakiś XJ220, Ferrari F40 albo 288, amerykańskie smoki z lat 70, Renault Alpine, GT4 albo TrackDay A.
  15. Przyjść to jak zwykle przyjdę... ale jak będzie taka frekwencja, jak ostatnio, to nie wiem, czy będę miał ochotę jechać kolejne 2h na prawie pustym torze.